Traktat o Łodzi bez rzeki – filmem i winem płynącej

To była horrendalnie piękna dla mnie doba. Ego poczuło przymus podzielenia się z tobą przyjemnościami przedwczorajszej środy. Zaczęła się wtorkowym zakończeniem szpitalnych miesięcznych wakacji. Krowa ma cztery żołądki, a mnie w zupełności zadowala od dwóch tygodni jedna czwarta. Złośliwy lokator został eksmitowany skalpelem z brzucha na bruk razem z prawie całym mieszkaniem. Z warszawskiego szpitala od razu do Łodzi na degustację importera Vininova. Autokar Flixbusa stoi po 15 złotych. W jedną stronę siedmiu pasażerów, w drugą zwyżka – kilkunastu. Ta firma nie płaci podatków czy ma darmową benzynę? W Łodzi […]

Najpiękniejsze kolory: burgundzki i bordowy

Trzy lata temu towarzysko skonfrontowali się  Hugh Johnson z Jancis Robinson podczas debaty w efektownej sali londyńskiego Emmanuel Centre. On jako rycerz Bordeaux, ona księżniczka Burgunda. Konferansjer od początku zachęcał publiczność do deklaracji, której drużynie kibicują. Ja nie lubię dylematów, skoro mogę oddawać się obu winnym namiętnościom. I odpowiadam: oboje rodzice spełniają różne funkcje i nie muszą brać rozwodu. Dlaczego nie zostanę hipsterem Nie drgnie mi powieka, gdy powiesz, że nic nie równa się picia win w stodołach jedynych kilku plantatorów szczepu rossara we włoskim Trydencie. Rozumiem, że ktoś podwyższa […]

Mój przewodnik po festiwalu wina w Auchan

Dzisiaj zaczyna się coroczny Festiwal Wina w Auchan. Miałem sposobność testować dużo win z tej oferty. Wybrałem szczególnie urokliwe w kontekście ceny, chociaż bez schylania się do poziomu podłogi w poszukiwaniu the best of for 14,99. Wolę kupić dwa kilo winogron. Dla bardzo dociekliwych Winicjatywa ma zamieścić znacznie obszerniejszą recenzję hitów i kitów. Najpierw jednak little funny story sprzed roku. Na jakimś forum internetowym trafiłem na blogera (mniejsza o nazwisko, choć znam) zniesmaczonego. Mną, a nie tanim winem. Zapamiętałem jedno zdanie: tekst sponsorowany bez oznaczenia „Wina mojego pracodawcy” jest nieetyczny. […]

Czy tylko w Sylwestra warto wystrzelić z szampana?

Wystrzelić warto dowolnego dnia, jeśli jest powód i fundusze. Najwięcej trzeba wydać na wystrzał z szampana: od stu złotych do…? Pytałem kilku osób i nikt nie odgadł, ile można wydać w Polsce na szampana w jeden wieczór. Odpowiedź poznał kilka lat temu dyrektor generalny z branży metalurgicznej (sroki szczebiotały o spółce KGHM). Wyboru „Cristala” Louisa Roederera mu zazdroszczę, ale w zasadzie na tym moja zawiść się kończy – facet mógł kupić helikopter, a wybrał szampana. Za „Cristala” nielimitowana służbowa karta kredytowa wytrzymała obciążenie miliona złotych. Najdroższy wine bar w Polsce […]

Tokaj mnie tak częściej!

My spotykamy się w winiarniach. Literaci raczej w kawiarniach, nawet jeśli nie pijają wyłącznie kawy. Na jednym z takich całonocnych posiedzeń PRL-owskiej elity polskiego pisarstwa bawiono się w kalambury słowne. Artyści pióra rzucali nazwami miast w trybie rozkazującym. Gdy już padły komendy: Przemyśl, Wrzeszcz, Pisz czy Stary Sącz, decydujący cios zadał satyryk Janusz Minkiewicz. Wstał i cisnął: Bombaj! Szkoda, że nie było mnie przy tym stole. Na podorędziu miałbym Zagrzeb i Tokaj. Po ostatniej degustacji zakrzyknąłbym: Tokaj mnie tak więcej i częściej! Słynny brytyjski dziennikarz Hugh Johnson twierdzi, że są trzy […]

Strzał w 10 – najszlachetniejsza degustacja życia

Zwykle, gdy pierwsze ziarenko tekstu kiełkuje mi w głowie to do czasu jego publikacji Wisła zdąży dopłynąć do morza. Dzisiaj emocjom poddaję się prawie na żywo, przecież impresjonistów podziwiam za chwytanie tej jednej chwili, a nie za dopieszczanie każdego pociągnięcia pędzlem w studiu. Kilka godzin temu piłem być może najlepszy w swoim krótkim życiu zestaw dziesięciu win podczas degustacji u warszawskiego importera Winkolekcja, z okazji 10-lecia istnienia. Za kolejne takie wydarzenie oddam dożywotni karnet na coroczne premiery win Polka w Lidlu. Gdy szacowni gospodarze przemawiali, ja zerkałem na butelki. Z […]

Fotoreportaż z degustacji w Auchan

„Za długie, nie czytam”? Wiem, że czas czytania moich blogowych wpisów waha się od dużego kubka latte do połowy butelki wina. Tym razem zdążysz wypić tylko „ekspresso” lub „kapucyno”.   Trzy dni temu prowadziłem nocną degustację (start o 22) w Auchan Piaseczno, chyba pierwszą w historii marketów w Polsce? Została uwieczniona w lanserskim krótkim fotoreportażu.                               I moje wina z ostatnich dni, które warto jest nie ominąć… FINCA EL PUIG 2011 Priorat w markecie, na szczęście […]

Ojczyzna polszczyzna

Dzisiaj u mnie nietypowo, bo co prawda o winie, ale po polsku. Skoro nasze wnuki na winobranie będą jeździć pod Koszalin, a nad wyschnięte koryto Rodanu raczej pojeździć na wielbłądach, to polskiego winiarstwa nie należy już lekceważyć. Przynajmniej tak nam tłumaczą na pocieszenie, gdy polskie lato jest równie suche jak wagina gwiazdy porno i równie ciepłe jak brukselskie przemówienia Korwina. A w ogóle to globalne ocieplenie klimatu już mnie w Warszawie tego lata nuży. Od dawna postuluję na łamach mojego bloga łączenie wina z erotyką. Zwróćcie uwagę, że największe nacje […]

Cheval Blanc 1989. Pijemy etykiety?

Jak pić takie wina jak Cheval Blanc czy Latour? Potraktować je jak zjawiskową kobietę: wyłączając telefon, zamykając drzwi i rozkoszując się w samotni? Ale przecież zaraz rozlegną się głosy oburzenia, że tym, co najlepsze, należy się dzielić! A można przecież pójść jeszcze trzecią drogą, bezdrożami, wraz z bohaterem filmu „Bezdroża”. Miles protestując przeciwko światu, wypił swoje Cheval Blanc 1961 w barze fast foodowym prosto z plastikowego kubka. Wybrałem rozwiązanie „Wino & Friends”, czyli pięciu kumpli w warszawskim lokalu o rzeczonej nazwie. Prawie na pewno nikt z Was nigdy nie wypije […]

Erowinny

„Biada tym, którzy od wczesnego rana gonią za trunkiem, których do późnego wieczora rozpala wino” Księga Izajasza   Wiśta wio, łatwo powiedzieć… W jaki sposób mieszkając w Warszawie nie ganiać od rana za winem, gdy zaproszenia spływają jak na wesela w lipcu. Nie wymieniłbym wszystkich degustacji z ostatniego miesiąca, a co dopiero czynić z nich szczegółowe notatki. W zasadzie staję się tak wymagający, że zacznę odmawiać degustacji nie kończących się bankietem lub choćby skromnym trzydaniowym obiadem z deserem. Zostałem bywalcem Vitkaca. To taki luksusowy dom towarowy postawiony w miejscu dawnego […]