All you need is love

Potrafię żyć bez muzyki Beatlesów, tak jak bez butelki hiszpańskiego pedro ximeneza. Co prawda jego lepka słodycz daje mi pewną przyjemność, ale to słodki mozelski riesling wrzuca na huśtawkę nastrojów, uwodząc równocześnie miodem i cytryną. W udanym związku też nie tylko miodek spija się z dzióbków – ale dzisiaj nie będzie nic o seksie. Wracając do brytyjskiego popu: wolę Chumbawambę, która słodząc linearnie gryzie bezkompromisowym anarcho-przekazem. W tym tygodniu jednak nie bez powodu napakowałem się solidną porcją bitelsowskiej muzyki.   Niektóre piosenki są bardziej nieśmiertelne od nas wszystkich – pomyślałem, […]

Pięć gwiazdek Michela

W najbliższych dniach opiszę Ci mój punkt widzenia na punktowanie i noty degustacyjne win, a teraz jako przystawkę przedstawię prawdziwą historię pana Mieczysława Sommeliera. Poszukując inspiracji do tekstu o ocenianiu win trafiłem na poniższy tekst sprzed dwóch lat. I tak to dzięki blogowi pana Mieczysława robotę na dzisiaj mam już wykonaną. Przyjemnej lektury!   Dzień dobry Państwu. Możecie tego nie wiedzieć, ale ongiś byłem sommelierem w restauracji w jednym z 5-gwiazdkowych hoteli w Kołobrzegu. Gdy przychodziłem tam do pracy zastałem tam bardzo źle dobrane karty win. Wina były kompletnie niedopasowane […]