Zgadnij, co mam w pokoju

  Siedzę na kanapie (sofie?), żeby wybrać temat i napisać nowy tekst. Patrzę na ścianę naprzeciwko, która składa się z bieli tynku i jednego wiszącego bohomaza i już mam temat: brakuje tu szafki (stolika?) pod telewizor. I telewizora. W moim (a w zasadzie pół-moim) pokoju/gabinecie/sypialni panoszą się wina. Gdy zapełnił się drewniany stojak na wina, następne rozgościły się w kredensie (regale?), w biurku (sekretarzyku?). Pod oknem w wymownym milczeniu leży kilka burgundów na specjalną okazję. Milczenie niektórych innych butelek jest już nawet z gatunku „Wypij mnie wczoraj”, choć oczami wypiłem […]