Prioratety

Gdy przed kilku laty wybierano najpiękniejsze słowo świata, z naszego języka do konkursu zaserwowano  filiżankę. Gdyby przeprowadzić zawody na słowa najbrzydsze, ja zaproponowałbym prokrastynację, przy okazji jej łacińskiemu słowotwórcy zalecając zmianę zawodu. Chyba że ma kojarzyć się odrażająco, brzydko i źle. Bo moje kabelki mózgowe widzą dwa zbite brzydkie słowa (prostata + kastracja), dźwignięte na wyższy poziom szkarady. A w znaczeniu tego słowa chodzi tylko o przekładanie spraw na później… Prokrastynacie, pisz wreszcie o Prioracie! Może już wiesz, do czego zmierzam: prokrastynuję na blogu od czterech miesięcy. Moi przodkowie uprawiali łubin, […]