Pokochałem cię, Prioracie

Zacznę nieodkrywczo: lubię odkrywać i lubię trochę polatać. I jak każdy kto trochę lata, słyszę od tych, co tylko chodzą: Zazdroszczę. A w social mediach szalenie modne jest nawet zazdraszczanie. A zazdroszczuj do pełna – cudza zazdrość mnie inspiruje. Dlatego ten wpis jest dla tych, których pośladki najwygodniej układają się w fotelu biurowym. Bo zamiana go na fotel pasażerski nigdy dotąd nie była tak łatwa. I tania. Mieszkańcy Ugandy czy Mongolii zaoponowaliby, gdyby mój blog podbił świat jak Coca-Cola. Ale jako realista zwracam się raczej do dzieci z Rzeszowa. No […]

Rocznik 2018 – udany, 2019 – rocznik stulecia

Piszę, więc jestem. I piję, więc jestem. Rok temu to nie było takie oczywiste. 2018 był doskonały w Bordeaux czy Szampanii. Mój rok 2018 był zaledwie udany, choć dobre samopoczucie nie całkiem znajduje pokrycie w faktach. Połowę roku 2018 przetrwałem zupełnie bez wina i bez pisania o nim. Prawie cały rok egzystowałem bez seksu. W czerwcu przeżyłem upokorzenie przez Orły Nawałki. Kilka razy wylał mi się w tylnej kieszeni spodni tusz od długopisu. Skończyłem też związek, który miał trwać do końca świata i jeden dzień dłużej (ten zwrot jest chyba […]