Nagłówki-półgłówki. Najlepsze wino świata w Lidlu

W tzw. redakcjach internetowych często dorabiają świnie osły, co może mieć też plusy. Na przykład nagle dowiadujesz się, że internet w Polsce ogłosił twoje wino najlepszym na świecie. „Wino z Lidla uznane za najlepsze na świecie”. Chociaż śniegu w Warszawie nie ma, za to wczoraj zasypała mnie lawina kopiowanych z portalu na portal takich nagłówków pisanych przez półgłówków.

Ciekawy jest efekt powstawania kuli śnieżnej, którą nie wiadomo kto i kiedy zaczął lepić. Przecież codziennie ileś tysięcy kiepsko opłacanych przez Onety i pokrewne bzdety chałturzystów przeszukuje sieć. Jeden z nich dokopał się do świeżego newsa, takiego sprzed ponad pół roku. Odkrył wino dostępne w angielskim Lidlu, które zdobyło w londyńskim konkursie złoty medal. Od siebie dodam, że złoty medal w konkursie win w Londynie ma trochę mniej kruszcu niż złoto olimpijskie z Londynu. W konkursie mamy kilkuset złotych medalistów, na Olimpiadzie tylko jeden. Pisałem o medalach dla win parę miesięcy temu:

Kartofel wine recommended

Nie mam nic przeciwko Lidlowi, a tym bardziej przeciw najlepszemu winu świata. O ile prostszy byłby ten świat, gdyby można w nim było wszystko bezwzględnie skategoryzować. Najładniejsza kobieta, najuczciwszy polityk, najlepsze wino. Wczoraj drogie wina tego świata zwątpiły w swój sens istnienia – otóż najlepsze kosztuje jakieś 30 złotych. Według niektórych polskich portali jest to wino o nazwie Chianti Classico Reserva – zgrabnie usuwając producenta, łącząc język włoski z hiszpańskim. Od osoby piszącej dla portalu internetowego nie wymagajcie wiedzy o winach. Ale nie liczcie też na rzetelność i umiejętność tzw. researchu dziennikarskiego.

Nazwę Fortezza dei Colli, producenta „najlepszego wina świata z Lidla” zamieszczam z premedytacją. Może pośród Onetów i Wykopów kilka procent internautów spragnionych najlepszości w winie wyłuska mój wpis w wyszukiwarce.

 

78 proc. Polaków szuka informacji w internecie przed zakupem

63 proc. Polaków nie przeczytało w tym roku żadnej książki

 

Szukacie wina na podstawie newsa internetowego? Czytajcie przez lupę: na portalach często pracują idioci! Znajomi z bloga Nasz Świat Win zanotowali wczoraj kilkaset odsłon starej recenzji tego chianti z Lidla. Zupełnie zbędnych odsłon, bo w Lidlu można zamówić online lepsze wina niż chianti od producenta z trzeciej ligi Toskanii. Ja wolę jedno bardzo dobre wino od kilku przeciętnych. Dlatego polecam w Lidlu online klasowe bordeaux Virginie de Valandraud 2015 – bogate, pełne smaku dojrzałych czarnych owoców i kawy, z zapachem lukrecji, cedru i grafitu z ołówka. Ze swoim blogerskim rabatem zapłaciłem złotówkę, mina kasjera była zaś bezcenna. Pierwszy raz w życiu udzielał takiego rabatu z ceny 149 złotych. Aha, wino w sumie warte tych trzech cyfr…

Choć żywotność newsów, nawet najdurniejszych, liczy sobie góra trzy dni, to nagłówki pozostają w powszechnej świadomości. Najlepsze wino jest w Lidlu, a najlepsze okazje cenowe są w Saturnie, bo ludzie bili się o przecenione odkurzacze. Nieważne, co piszą, ważne, że piszą. Pamiętacie letnią aferę z napojem energetycznym Tiger, lekceważącym w swojej reklamie Powstanie Warszawskie? Ludzie krótkowzroczni wieszczyli bojkot konsumencki i upadek Tigera. Ale w umysłach pozostaje rozpoznawalność marki, a nie niechęć po niefortunnej kampanii marketingowej. Kilka miesiący po aferze Tiger sprzedaje się lepiej, a nie gorzej. Widziałem wykresy.

Nigdy też nie wiadomo, kiedy wpis czy blog dostanie drugie życie. Można napisać wiele ciekawych i merytorycznych artykułów, a wejść do powszechnej świadomości za popularnego gniota.

 

Ile widziałeś/aś filmików pastiszowych na ten temat? Ktoś musiał pierwszy wpaść na pomysł: obejrzał film biograficzny o Hitlerze i dostrzegł nową potencjalną wartość. Powstało mnóstwo przeróbek, jedne były zabawnymi parodiami, inne gniotami. Może dzięki Fortezza dei Colli i Lidlowi zostanę redakcyjnie odkryty przez jakąś Interię?

7 thoughts on “Nagłówki-półgłówki. Najlepsze wino świata w Lidlu

  1. Ja do dzisiaj nic nie wiedziałem o tym newsie he he he
    Ja też wolęzapłącic kilkaset złotych za neizapomniane wino niż kupić 10 za kilkadzisiąt po których nie zastanei żaden ślad w pamieci już po paru miesiącach. Dlatego nie rozumiem ludzi którzy wydają po kilka stów mieięcznie na kilkanaści butelek czy to w Lidlu czy Biedronce czy jakimś sklepiku specjalistycznym.
    Co innego jak ktoś może wydać 30 zł w ciagu miesiąca to nie dziwne że tylko takie kupuje.

    1. Tak, ale wielu ludzi nie nastawia się na wielkie przeżycia, tylko na pijalne wino, byle niedrogie.
      Ten tekst napisałem pod dyletantów, którzy trafili w internecie na debilne przeklejane teksty.
      Zgodnie z tą intencją ma od razu dużo odsłon i pozycjonowanie w Google, trochę osób otrzeźwi po onetowym ‚najlepszym winie świata za 30 zł.’

  2. Ten ktoś to Filip Szcześniak, obecnie szerzej znany jako Taco Hemingway. Trochę wolnego czasu masz, może też pójdziesz w rap z winem? 😉

  3. Mam pytanie o reklamowaną na Winicjatywie ofertę win na święta w Auchan. Czy w Piasecznie jest/będzie ten Tannat: Château d’Aydie Madiran Odé d’Aydie

    1. Jest na półce. Ale rocznik 2014 zamiast 2013, co może być na plus, bo 2013 w zachodniej Francji był wyjątkowo deszczowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Antyspam *