Degustacja a terroir: Wrocław, Vininova i Zbyszek Cybulski

Polscy importerzy win przykładają wagę do terroir degustacji. Ostatnio pisałem o The Fine Food Group w warszawskim hotelu Polonia, a tydzień temu miałem autentyczną przyjemność próbowania portfolio Vininovy w podobnie historycznym miejscu – Hotelu Monopol we Wrocławiu. Czytając o butelkach wina nierzadko dowiadujemy się też sporo o tle: od ilu pokoleń jest uprawiana winorośl, jakich beczek użyto, jakie imię ma pies właściciela. Gdy czytamy o regionach winarskich albo szczepach dostajemy we wstępie rys historyczny: który książe wydał edykt o uprawie, ile sangiovese ma klonów, w którym miejscu wapień przechodzi w […]

Degustacja i jej terroir – The Fine Food Group w Polonia Palace Hotel

Jest ziemia, na której rośnie sobie winorośl i niewiele więcej da się o niej powiedzieć. Ot, na przykład taki płaskowyż La Mancha, gdzie na wysuszonej słońcem skorupie ciągną się monotonnie kilometrami pokurczone krzewy białej odmiany winogron airen przerabianej na sikacze. Lokalni multiplantatorzy opowiadając o terroir w La Manchy brzmieliby równie wiarygodnie co Don Kichot majaczący o walkach stoczonych z wiatrakami. Na drugim biegunie o winiarzach burgundzkich mawia się z niewielką tylko przesadą, że wracając z winnicy oskrobują z gumiaków resztki ziemi, żeby z powrotem obsypać nią krzewy. O winach mawia […]

Fritz Haag-„Brauneberger Juffer Sonnenuhr Auslese GK 2006” a aferka z Dereszlą z Lidla

Forum „Winicjatywy” ożywiają polemiki Sławomira Hapaka (zamojski importer Interwin) z różnymi interlokutorami. Ofensywnie usposobiony Hapak po każdej stracie piłki zaciekle odpiera kontrataki zespołu blogerów. Obie strony zwykle mają mocne argumenty, poziom techniczny niezły, taktyka, zaangażowanie, czujność. Nie ma nudy. Ostatnią iskrą zapalną okazało się na pozór niewinne słodkie wino aszú z Lidla od niezłego producenta Dereszla. Szperaczoblogerzy wytropili ciekawą ciekawostkę, po przyspieszonym śledztwie i przesłuchaniu świadków (Państwowa Inspekcja Handlowa) i podejrzanych (Dereszla) okazało się, że producent nie widział potrzeby wyraźnie odróżnić trzy partie jednego wina. A problem jest, bo najlepsza […]

A teraz coś z zupełnie innej beczki czyli WTF is FOMO?

Mieszkam w Warszawie, do pracy i na degustacje jeżdżę metrem lub inną komunikacją zbiorową. Tak jeździłem i 10 i 20 lat temu (choć wtedy nie na degustacje). I to już niemal wszystko w tym felietonie co dotyczy wina. Nie samym winem się żyje, więc nie zniechęcaj się i czytaj dalej. Mogę nie bez kozery powiedzieć, że pińcet jestem transportowym ekspertem i chociaż nie chcem, ale muszem być świadkiem pewnych przemian w zachowaniach społecznych. Być może te zjawiska nie dotyczą większości Czytelników mojego bloga – wobec czego odpada aspekt dydaktyczny – ale mam […]