WWV i WWW. Winny o winie, Vermeerze i o Warsaw Wine Week

Mężczyzny nie poznaje się po tym jak zaczyna. Dla mnie to dobrze, bo miewam dni, że przymierzam się do zablogowania niczym Vermeer do nowego obrazu. Namalował ich w całym życiu około trzydziestu, dzieci spłodził około piętnaścioro – widocznie uznał, że takie proporcje dla malarza są odpowiednie. Jak prawie każdy prawdziwy artysta był średnio ceniony wśród mu współczesnych, dopiero dzisiaj uważany jest za arcymistrza subtelnych scen rodzajowych ukazujących życie flamandzkich mieszczan epoki renesansu. Nie śmigam klawiaturą z taka finezją jak Vermeer pędzlem (w dodatku tym drugim operował przecież z podobną pasją), […]

Dlaczego jesteś tak bardzo za pinotem?

Trudno jest mi wyobrazić sobie kogoś kto zawodowo zajmowałby się boksem, a nie oglądał nigdy walk Alego z Foremanem. Znałem kiedyś kelnerów z dwudziestoletnim doświadczeniem, wychowanych na filmie „Zaklęte rewiry”. Natomiast jeśli profesjonalnie zajmujesz się winem, albo jesteś jego wielbicielem, nie możesz nie znać filmu „Bezdroża”. Z okazji mojej weekendowej domowej degustacji odświeżyłem sobie ulubioną scenę z tego filmu. Jeśli „Bezdroża” są dopiero przed Tobą, i tak śmiało czytaj dalej, nie zamieszczę spoilera. Główny bohater czterdziestolatek Miles, mieszanka neurotyka z romantykiem, którym była żona prawdopodobnie pomiatała, nie całkiem z własnej […]

Traktat o pożądaniu. Kolekcjonerstwo, część czwarta i ostatnia.

Goethe napisał w niespełna dwa miesiące „Cierpienia młodego Werthera” (to chyba o kolesiu, który wymyślił karmelowe cukierki?). Moje cierpienia by dopiąć czteroczęściowy cykl o kolekcjonowaniu win zajęły prawie tyle samo czasu. W ostatnim odcinku pojawił się Michel-Jack Chasseuil, więc zanim przeczytasz ten wpis koniecznie cofnij się do poprzedniego: Traktat o pożądaniu: kolekcjonerstwo, wstępna analiza zaburzenia. Kilkadziesiąt lat temu wina robiono inaczej, lepiej czy gorzej – pozostanie pewnie trudnym do rozstrzygnięcia sporem akademickim. Faktem niepodważalnym jest szaleńcze rozwarstwienie cen win, gdy uznane bordeaux czy burgundy kiedyś na kieszeń studenta poszybowały cenowo […]