Trzy negroamaro – trzy poziomy jakości

Czasem degustuję wina w ciemno parami, gdy butelki odsłaniam dopiero po próbowaniu i wyciągnięciu pierwszych wniosków. Tym razem maszyna losująca w postaci narzeczonej wybrała parę z apelacji Salice Salentino. Dla lepszego porównania możliwości szczepu otworzyłem jeszcze potem (już nie w ciemno) trzecie negroamaro z tego samego regionu.

Włoski obcas, region Apulia, blisko Adriatyk, ciepło, słonecznie, płasko. W tych pięknych okolicznościach przyrody usadowiło się właśnie negroamaro – lokalny szczep, na którym opiera się znana apelacja Salice Salentino.

Bój okazał się nierówny ze względu na dysproporcję w umiejętnościach zawodników. Nad formą Cortepiany mogę się tylko poznęcać. Winę za to wino ponosi trener czyli „winiarz” (cudzysłów nieprzypadkowy). Zawodnik (czyli negroamaro) potrafi być w dobrej dyspozycji pod warunkiem odpowiedniego przygotowania, a tutaj popełniono rażące błędy w przygotowaniach. A może w przegotowaniach? Może w czasie fermentacji lub później odcięto mu całkowicie dopływ tlenu, może go zasiarczono na śmierć, bo zapach fetor zduszonej czerwonej kapusty, buraków i octu balsamicznego jest trudny do zniesienia. W „smaku” warzywa osobno, kwas osobno. Struktura wina parodystyczna. Nie pamiętam skąd to wino wytrzasnąłem, prawdopodobnie z marketu i pewnie już nie jest obecne na półkach. W Internecie nie znalazłem teraz informacji. Na pewno musiałem mocno przepłacić, bo takie coś powinno kosztować pięć złotych.

Ocena: wino bezpunktowe – zlewozmywakowe.

20160314984-001

Za to „Salice Salentino Riserva 2010” od producenta Cantele jest normalnym, klasycznym negroamaro (w ciemno stawiałem na wenecki blend). Zgodnie z wymogami apelacji musi dojrzewać dwa lata, w tym pół roku w beczce. Zapach: konfitura wiśniowa, śliwki, owoce leśne, przyprawy korzenne, cynamon, kawa. Smak gorzko-słodko-ziołowy lekko podsuszanych wiśni i owoców leśnych. Utrzymuje kwasowość w wyższych rejestrach, niezłą soczystość i drobną taninę. Kondycyjnie nadal w porządku. Kupiłem je kiedyś w sklepie Vinoteka 13, w tej chwili w sprzedaży jest już rocznik 2012 za 50 zł.

Ocena: 84 p.

SAN MARZANO „NEGROAMARO VINDORO” 2011

Obraz 006 a

To już jakość premium – zbiór super dojrzałych idealnych gron, staranna winifikacja i roczne dojrzewanie w dębie. Mnóstwo apulijskiego słońca i 18 dni maceracji na skórkach dają ciemnopurpurową nieprzezroczystą barwę. Dominują intensywne aromaty trzeciorzędne (pochodzące z dojrzewania wina): skórzane, kawowe, wędzonego mięsa, do tego nadal mnóstwo słodkiego czarnego owocu. Właśnie dzięki bardzo dojrzałym owocom i zapewne niskiej wydajności wino jest bardzo treściwe, gęste i asfaltowe. Waga czołgu, ale tekstura niezwykle gładka, idealnie rozwinięte apetyczne taniny i długi, długi finisz. Grona zebrane w późnym stadium dojrzałości, ale nie przegrzane i z przyzwoicie zachowanym kwasem. Smakuje jeżynami, podsmażanymi śliwkami, czarnymi wiśniami. Wyczuwa się pozostały cukier, ma też sporo więcej alkoholu. Stylistyka jest nie przesadzona, ale to wino samo w sobie może stanowić posiłek w przeciwieństwie do świeższej i lżejszej food-friendly propozycji od Cantele.

Ocena: 90 p. Kupowałem w Vininova rok temu, cena regularna chyba ok. 100 zł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Antyspam *